Pitralon to od lat jest marka męskiej kosmetyki, pod którą znajdują się tradycyjne produkty kosmetyczne dla mężczyzn. Te produkty spełniają wymagania przeciętnego konsumenta. Wyprodukowano w Czechach.
Zawiera witaminę F, która dezynfekuje ogoloną skórę i jednocześnie ją odświeża. Nowe opakowanie wybrali sami konsumenci.
Skład:
Alkohol, Woda, Zapach, Gliceryna, Etylowy linoleat, Etylowy oleat, Etylowy linolenat, Benzoesan benzylu, Salicylozan benzylu, Cytronelol, Geraniol, Linalol
| Určení: | Pro muže |
Alkohol, Woda, Perfumy, Etylowy linoleinian, Gliceryna, Alpha - Izometyl Ionon, Benzoesan benzylu, Salicylan benzylu, Cytronelal, Cytronelol, Kumaryna, Heksyl cynamonowy, Limonen, Linalol.
Witamina F jest podstawą tworzenia i funkcjonowania błon komórkowych.
Pod marką Pitralon znajdują się tradycyjne produkty męskiej kosmetyki, które spełniają oczekiwania przeciętnego konsumenta. Nowe opakowanie sami wybrali konsumenci.
Jednemu produktowi rzadko udaje się zdobyć taką popularność, że jego marka staje się nazwą określającego go typu produktu. Wodzie po goleniu marki Pitralon to udało się doskonale.
Polskich mężczyzn towarzyszy od roku 1920, jeszcze w latach pięćdziesiątych używano hasła – U mężczyzn ton nadaje Pitralon. Regularnie pojawiał się pod choinką lub przy urodzinowym torcie wielu mężczyzn, prawdopodobnie nie tylko z powodu swoich jakości, ale także dlatego, że rynek oferował niewiele więcej lub tylko w ograniczonym zakresie. Dla starszego pokolenia „pitralon” jest do dzisiaj synonimem jakiejkolwiek wody po goleniu, niezależnie od tego, czy na butelce napisano Adidas, Boss czy Gilette. Marka przeszła również do ludowej mowy jako ustalone powiedzenie - o natrętnych osobach mówi się „wciera się jak pitralon”
Ale wróćmy do historii tego produktu i marki. Pitralon był wprawdzie produkowany już w pierwszej republice, ale Setuza zaczęła produkację wody po goleniu pod tą nazwą dopiero w 1951 roku – wtedy państwo przekazało Setuzie prawa do znaków towarowych skonfiskowanej niemieckiej firmy z Podmokel, która również produkowała wodę po goleniu Pitralon, tak jak pastę do zębów Odol. Wersja z Setuzy kopiowała skład i opakowanie oryginalnego Pitralonu, a do dziś zaszły jedynie drobne zmiany, podstawą nadal jest 75 procent alkoholu, a ponadto gliceryna, woda i perfumy, nowoczesnym wzbogaceniem była jedynie witamina E, która ogólnie korzystnie wpływa na skórę.
Wysoka zawartość alkoholu doprowadziła również do używania go w zupełnie inny sposób, niż zamierzano – podobno pitralon był aromatyzowany owocowym vitacitem (nawiasem mówiąc – również jedną z wybitnych marek swoich czasów) i stawał się tak improwizowanym i dostępnym drinkiem, szczególnie dla żołnierzy zasadniczej służby.
Później do produkcji wprowadzono również krem do golenia marki Pitralon, ale wygląda na to, że pitralon zniknie – w latach dziewięćdziesiątych Setuza próbowała wprowadzić na rynek zmodernizowaną linię Pitralon Sensitiv dla młodszej generacji. Nie przyjęła się, pitralon jest po prostu kwestią pokolenia i poszukują go klienci w wieku około sześćdziesięciu lat i więcej – tutaj opóźnienie jest ogromne.
Niemniej jednak jeszcze dziś możesz zamówić wodę po goleniu Pitralon F lub pienisty krem do golenia wzbogacony olejem silikonowym także w sklepie internetowym, a tam, gdzie światowe marki poruszają się w granicach stu złotych, skromny pitralon radzi sobie z dziesięcioma złotymi. Zobaczymy, czy niewidzialna, ale działająca „ręka rynku” odrzuci tę wodę po goleniu na wysypisko historii, a nasze dzieci już nie będą rozumiały nawet tego powiedzenia „wciera się jak pitralon”