Drewniane klamerki do prania - 24 sztuk
Klamerka do prania, klamerka pralnicza, klamra, klamerka to mała techniczna pomoc, używana podczas suszenia wypranego prania. Służy do tymczasowego przymocowania prania i innych tekstyliów do sznura do prania podczas jego suszenia. Zasadniczo może być dwóch różnych typów.
Klamerka do prania jest tak małym przedmiotem, że właścicielki elektrycznych suszarek mogą ledwo o niej pamiętać. A to genialny pomysł, który pomimo wielu redesignów pozostaje w zasadzie nadal tym samym, prostym i eleganckim pomocnikiem w gospodarstwie domowym.
| Barva: | Hnědá |
Pierwsze formowane, drewniane klamerki pochodzą z Anglii. Z jednego kawałka elastycznego drewna, zwykle wierzby, wytwarzali je członkowie chrześcijańskiej sekty zwanej kwakrami. Byli znani z bardzo prostego stylu życia, którego codziennością była rzemieślnicza produkcja trwałych mebli drewnianych i praktycznych domowych potrzeb, takich jak wieszak na odzież czy właśnie klamerka do prania.
Od innych chrześcijan kwakrzy różnili się swoim charyzmatycznym, wręcz frenetycznym duchowym wyrazem, z powodu którego byli prześladowani w swoim kraju. W roku 1774 opuścili Anglię i osiedlili się w Ameryce, gdzie klamerka była używana w niezmienionej formie aż do roku 1832, kiedy to zarejestrowano pierwszy patent na klamerkę z drewnianą śrubą. Chociaż w praktyce niespecjalnie się sprawdziła, ponieważ śruba pod wpływem wilgoci puchła i traciła funkcjonalność, minęło jeszcze dwadzieścia jeden lat, zanim płodny wynalazca z Vermontu, David M. Smith, opatentował dwuczęściowy typ z metalową sprężynką.
Do roku 1887 amerykański urząd patentowy wydał kolejne 146 certyfikatów na różnie zmodyfikowane klamerki, których design ulepszył do postaci, jaką znamy dzisiaj, dopiero Solon E. Moore.
Wersja Moore'a miała tę zaletę, że można ją było łatwo produkować seryjnie i dobrze trzymała się na sznurze nawet w wietrze. W Vermont powstała pierwsza „klamerkarnia" i mały domowy pomocnik zaczął być sprzedawany na dużą skalę na całym świecie.
Po I wojnie światowej nastały jednak złe czasy, gdy rynek zalewano towarami z Europy, a amerykańskie gospodynie zaczęły woleć tańsze szwedzkie klamerki i jeszcze tańszy import z Chin.
Rodzimy przemysł klamerkowy upadł, a krajowa „manufaktura klamerkowa" była zmuszona przejść na produkcję towarów plastikowych. Ostatnia amerykańska klamerka do prania z wielką uwagą mediów i żalem patriotów zjechała z taśmy produkcyjnej w 2009 roku.
W ciągu stu pięćdziesięciu lat pokorny, drewniany klips przeszedł wiele zmian, często tylko z kosmetycznych powodów. Doświadczył chwili chwały i upadku, przetrwał plastikowy boom i pojawienie się suszarek do prania. Dzięki swojej użyteczności jednak przetrwał i cierpliwie czeka. Jego czas może jeszcze wrócić i pogrzebie mit lat pięćdziesiątych, że urządzenia elektryczne mogą nam przywrócić wolność. Może nadejdzie era, w której suszenie prania na słońcu i świeżym powietrzu znów będzie normą, a sznurki do prania nie będą uważane za estetycznie obraźliwe.