Clanax Klamry do prádla drewniane 20 sztuk
Kod: | 77371 |
EAN: | 8590786228610 |
Producent: | dovozce: Bartoň Trading, s.r.o. |
Marka: | Clanax® (web) |
![]() |
Barva: | hnědý |
Drewniane klamry do prádla 20 sztuk
Klamra do prádla, pralnia klamra, kramlik, klamerka to mała pomoc techniczna używana przy suszeniu wypranego prania. Służy do przejściowego przytrzymywania prania i innych tekstyliów na pralniczej sznurze podczas jego suszenia. W zasadzie może być dwóch różnych typów.
Pralnia klamra jest tak małą drobnostką, że mogą na nią właścicielki elektrycznych suszarek być może ciężko przypomnieć. Przy tym to genialny pomysł, który mimo wielu redesignów pozostaje w zasadzie wciąż tym samym, prostym i eleganckim pomocnikiem w gospodarstwie domowym.
Pierwsze formowane, drewniane klamry pochodzą z Anglii. Z jednego kawałka sprężystego drewna, zwykle wierzby, były wytwarzane przez członków chrześcijańskiej sekty tak zwanych kwakrów. Byli znani bardzo prostym stylem życia, do którego codzienności należała rzemieślnicza produkcja trwałych drewnianych mebli i praktycznych domowych potrzeb, jakimi były na przykład wieszaki na odzież lub właśnie pralnia klamra.
Od innych chrześcijan kwakrzy różnili się swoim charyzmatycznym, a nawet frenetycznym duchowym wyrazem, przez co byli w swoim kraju prześladowani. W roku 1774 opuścili więc Anglię i osiedlili się w Ameryce, gdzie klamra była używana w niezmienionej formie aż do roku 1832, kiedy to zarejestrowano jego pierwszy patent z drewnianą śrubą. Choć w praktyce niewiele się sprawdziła, ponieważ śruba pod wpływem wilgoci pęczniała i traciła na funkcjonalności, trwało jeszcze dwadzieścia jeden lat, zanim płodny wynalazca z Vermontu David M. Smith opatentował dwudzielny typ z metalowym sprężyną.
Do roku 1887 amerykański urząd patentowy wydał jeszcze 146 certyfikatów na różnie zmodyfikowaną klamrę, której design poprawił do postaci, jaką znamy dzisiaj, aż Solon E. Moore.
Wersja Moore'a miała tę zaletę, że można ją było łatwo produkować seryjnie i dobrze trzymała się sznura nawet w wietrze. W Vermont powstała pierwsza „klamrarnia” a mały pomocnik domowy zaczął być sprzedawany na dużą skalę na całym świecie.
Po I wojnie światowej nastały jednak złe czasy, kiedy rynek zalały towary z Europy, a amerykańskie gospodynie zaczęły dawać pierwszeństwo tańszym szwedzkim klamrom i następnie jeszcze tańszym importom z Chin.
Przemysł domowy klamr się załamał, a krajowa „klamrowa manufaktura” była zmuszona przejść na produkcję plastikowych towarów. Ostatnia amerykańska pralnia klamra tak przy wielkiej uwadze mediów i żalu patriotów zjechała z linii produkcyjnej w roku 2009.
W ciągu stu pięćdziesięciu lat pokorny, drewniany klamra przeszedł wiele zmian, często tylko z kosmetycznych powodów. Doświadczył wzniesienia i upadku, przetrwał plastikowy boom i nadejście suszarek do prania. Dzięki swojej użyteczności jednak przetrwał i cierpliwie czekał. Jego czas może wrócić, a pogrzebie mit lat pięćdziesiątych, że urządzenia elektryczne mogą nam przywrócić wolność. Może nadejdzie także czas, kiedy suszenie prania na słońcu i świeżym powietrzu znów będzie oczywistością, a pralnicze sznury nie będą uważane za estetycznie uciążliwe.
Ten punkt jeszcze nie był omawiany. Jeśli chcesz być pierwszy, kliknij przycisk Dodaj post
Barva: | hnědý |
Drewniane klamry do prádla 20 sztuk
Klamra do prádla, pralnia klamra, kramlik, klamerka to mała pomoc techniczna używana przy suszeniu wypranego prania. Służy do przejściowego przytrzymywania prania i innych tekstyliów na pralniczej sznurze podczas jego suszenia. W zasadzie może być dwóch różnych typów.
Pralnia klamra jest tak małą drobnostką, że mogą na nią właścicielki elektrycznych suszarek być może ciężko przypomnieć. Przy tym to genialny pomysł, który mimo wielu redesignów pozostaje w zasadzie wciąż tym samym, prostym i eleganckim pomocnikiem w gospodarstwie domowym.
Pierwsze formowane, drewniane klamry pochodzą z Anglii. Z jednego kawałka sprężystego drewna, zwykle wierzby, były wytwarzane przez członków chrześcijańskiej sekty tak zwanych kwakrów. Byli znani bardzo prostym stylem życia, do którego codzienności należała rzemieślnicza produkcja trwałych drewnianych mebli i praktycznych domowych potrzeb, jakimi były na przykład wieszaki na odzież lub właśnie pralnia klamra.
Od innych chrześcijan kwakrzy różnili się swoim charyzmatycznym, a nawet frenetycznym duchowym wyrazem, przez co byli w swoim kraju prześladowani. W roku 1774 opuścili więc Anglię i osiedlili się w Ameryce, gdzie klamra była używana w niezmienionej formie aż do roku 1832, kiedy to zarejestrowano jego pierwszy patent z drewnianą śrubą. Choć w praktyce niewiele się sprawdziła, ponieważ śruba pod wpływem wilgoci pęczniała i traciła na funkcjonalności, trwało jeszcze dwadzieścia jeden lat, zanim płodny wynalazca z Vermontu David M. Smith opatentował dwudzielny typ z metalowym sprężyną.
Do roku 1887 amerykański urząd patentowy wydał jeszcze 146 certyfikatów na różnie zmodyfikowaną klamrę, której design poprawił do postaci, jaką znamy dzisiaj, aż Solon E. Moore.
Wersja Moore'a miała tę zaletę, że można ją było łatwo produkować seryjnie i dobrze trzymała się sznura nawet w wietrze. W Vermont powstała pierwsza „klamrarnia” a mały pomocnik domowy zaczął być sprzedawany na dużą skalę na całym świecie.
Po I wojnie światowej nastały jednak złe czasy, kiedy rynek zalały towary z Europy, a amerykańskie gospodynie zaczęły dawać pierwszeństwo tańszym szwedzkim klamrom i następnie jeszcze tańszym importom z Chin.
Przemysł domowy klamr się załamał, a krajowa „klamrowa manufaktura” była zmuszona przejść na produkcję plastikowych towarów. Ostatnia amerykańska pralnia klamra tak przy wielkiej uwadze mediów i żalu patriotów zjechała z linii produkcyjnej w roku 2009.
W ciągu stu pięćdziesięciu lat pokorny, drewniany klamra przeszedł wiele zmian, często tylko z kosmetycznych powodów. Doświadczył wzniesienia i upadku, przetrwał plastikowy boom i nadejście suszarek do prania. Dzięki swojej użyteczności jednak przetrwał i cierpliwie czekał. Jego czas może wrócić, a pogrzebie mit lat pięćdziesiątych, że urządzenia elektryczne mogą nam przywrócić wolność. Może nadejdzie także czas, kiedy suszenie prania na słońcu i świeżym powietrzu znów będzie oczywistością, a pralnicze sznury nie będą uważane za estetycznie uciążliwe.